Facebook czy własna strona dla małej firmy?

Facebook czy własna strona internetowa – co lepsze dla małej firmy?
„Mam już firmowego Facebooka. Czy potrzebuję jeszcze strony?” To rozsądne pytanie. Jeśli profil przynosi zapytania, a klienci bez problemu znajdują ofertę, trudno się dziwić, że nie chcesz dokładać sobie kosztów i pracy.
Ja spojrzałbym na to przez sposób obsługi klienta. Facebook i strona mogą pomagać na różnych etapach: jeden służyć do bieżącego kontaktu, druga do spokojnego sprawdzenia oferty. Nie każda firma musi od pierwszego dnia budować rozbudowany serwis. Warto jednak wiedzieć, czego brakuje w obecnym rozwiązaniu.
Do czego przydaje się profil firmowy?
Do pokazywania tego, co dzieje się teraz: nowej realizacji, wolnego terminu, zmiany godzin czy krótkiej porady. Można publikować zdjęcia i rozmawiać z osobami, które już znają firmę.
Dla działalności rozwijanej po godzinach to wygodny sposób, żeby pokazać, czym się zajmujesz. Łatwiej też przygotować krótki wpis niż od razu całą stronę.
Trzeba jednak uwzględnić własny czas. Profil, który ma regularnie przypominać o firmie, wymaga materiałów i obsługi wiadomości. Samo jego założenie nie rozwiązuje kwestii zdobywania klientów.
Kiedy sam profil zaczyna być niewygodny?
Kiedy podstawowe informacje trzeba za każdym razem tłumaczyć od nowa. Oferta była w jednym wpisie, ceny w drugim, a odpowiedź na ważne pytanie zniknęła gdzieś w komentarzach.
Oczywiście część rzeczy można uporządkować w informacjach profilu i przypiętych materiałach. Mimo to przy większej liczbie usług może być trudno przedstawić wszystko czytelnie.
Zrób prosty test: poproś kogoś, kto nie zna Twojej działalności, żeby znalazł trzy rzeczy - konkretną usługę, obszar działania i sposób zamówienia. Obserwuj, czy trafia na nie bez podpowiedzi. To lepsza wskazówka niż sama liczba obserwujących.
Co daje własna strona?
Przede wszystkim możliwość ułożenia informacji w taki sposób, jaki pasuje do firmy. Osobno oferta, osobno przykłady, odpowiedzi na pytania i kontakt.
Możesz odesłać klienta bezpośrednio do opisu danej usługi. Nie musi przewijać wpisów, żeby dowiedzieć się, co obejmuje współpraca. Taki adres można umieścić w wiadomości, stopce mailowej, na wizytówce czy w reklamie.
Strona pod własną domeną daje też większą swobodę wyboru wykonawcy i sposobu rozwoju, o ile masz odpowiednie dostępy i ustalone prawa do materiałów. Nadal wymaga jednak opłacania usług, zabezpieczenia i utrzymania. „Własna” nie oznacza „bezobsługowa”.
Jak podzieliłbym zadania?
| Potrzeba | Gdzie zacząłbym ją realizować |
|---|---|
| Pokazanie świeżej realizacji | Krótki wpis na Facebooku, z możliwością obejrzenia szerszego portfolio na stronie |
| Wyjaśnienie pełnego zakresu usługi | Stała podstrona oferty |
| Informacja o wolnym terminie | Bieżący wpis i używany kanał kontaktu |
| Odpowiedź na częste, rozbudowane pytanie | Poradnik na stronie, który można potem udostępnić |
| Zapytanie o konkretną wycenę | Uzgodniony kanał: formularz, e-mail, telefon lub wiadomość |
To propozycja organizacji, nie sztywny przepis. Najważniejsze, żeby klient nie musiał zgadywać, gdzie znajdzie aktualne informacje i gdzie ktoś odpowie.
Czy strona sama zacznie przynosić klientów?
Nie zakładałbym tego. Jej opublikowanie jest dopiero początkiem. Trzeba zadbać o czytelną ofertę, możliwość znalezienia strony i sensowny sposób kierowania na nią zainteresowanych osób.
Na starcie możesz używać jej choćby jako miejsca, do którego odsyłasz osoby z polecenia. Ktoś dostał Twój numer, chce sprawdzić zakres usług i zobaczyć, z kim będzie rozmawiał. Dobrze przygotowana strona pomaga mu podjąć decyzję.
Jeśli chcesz rozwijać widoczność w wyszukiwarce, trzeba zaplanować również pracę nad treścią i stroną techniczną. Nie traktowałbym obecności w Google jako dodatku, który „zrobi się sam”.
Kiedy można jeszcze poczekać ze stroną?
Jeśli dopiero sprawdzasz pomysł, masz jedną prostą usługę i niewiele zapytań, rozsądne może być najpierw uporządkowanie profilu oraz oferty. Łatwiej wtedy ustalić, czego ludzie naprawdę potrzebują.
Poczekałbym też z rozbudowanym projektem, gdy nie wiadomo jeszcze, jakie usługi mają zostać w firmie. Lepiej zacząć od niewielkiego zakresu niż zapłacić za wiele działów, które za chwilę będą nieaktualne.
Jeżeli jednak ciągle wysyłasz klientom te same opisy albo chcesz wyraźnie rozdzielić kilka usług, własna strona staje się znacznie bardziej praktyczna.
Co wybrałbym dla małej firmy usługowej?
Najczęściej prostą, uporządkowaną stronę i profil używany do bieżącej komunikacji. Zakres strony dobrałbym do oferty, a tempo publikowania na Facebooku do realnych możliwości. Nie ma sensu planować codziennych wpisów, jeśli już teraz brakuje czasu na obsługę zleceń.
Napisz, czym się zajmujesz i jak obecnie trafiają do Ciebie klienci. Pomogę ocenić, czy potrzebujesz już strony i co powinno znaleźć się w jej pierwszej wersji.